Chodkiewicz Rozwiązania
Powrót do usług

Budowanie architektury kompromisu

Usługa dla nowych projektów z wieloma udziałowcami. Projektujemy zasady komunikacji i rozwiązywania sporów, zanim te faktycznie wystąpią. To prewencja, która pozwala uniknąć paraliżu decyzyjnego w przyszłości. Tworzymy ścieżki eskalacji i procedury głosowania dopasowane do specyfiki danej branży.

Zasady gry dla wielu graczy

W projektach, gdzie interesy mają przynajmniej 3 różne podmioty, spory są kwestią czasu, a nie przypadku. Nasz zespół z Poznania od 2016 roku analizuje, dlaczego konsorcja przestają ze sobą rozmawiać. Często problemem nie jest brak chęci, ale brak jasnych reguł. Projektujemy architekturę kompromisu, czyli spisane zasady, które określają, co robimy, gdy pojawia się różnica zdań. Nie czekamy na pierwszy pozew, bo wtedy jest już za późno na racjonalne rozmowy.

Skupiamy się na konkretach. Wprowadzamy 4-stopniową ścieżkę eskalacji, która została przetestowana w 12 dużych inwestycjach infrastrukturalnych. Jeśli kierownicy projektów nie dojdą do porozumienia w ciągu 48 godzin, sprawa automatycznie trafia do zarządów. Dzięki temu unikamy paraliżu, który w branży budowlanej potrafi kosztować nawet 14 200 PLN dziennie za sam przestój sprzętu lub zespołu na placu budowy.

Procedury głosowania i decyzyjność

Większość umów konsorcjum jest zbyt ogólna, co wychodzi na jaw przy pierwszym kryzysie. My tworzymy załączniki techniczne, które określają siłę głosu każdego udziałowca w zależności od etapu prac. Jeśli partner A wnosi 60% kapitału, ale partner B odpowiada za 88,4% technologii w fazie wdrożenia, ich wpływ na decyzje musi się zmieniać. Takie podejście stosowaliśmy przy 8 ostatnich projektach celowych realizowanych na terenie Wielkopolski. Szukamy punktów styku tam, gdzie inni widzą tylko konflikt interesów.

Podczas 3 sesji roboczych ustalamy, kto ma prawo weta w kluczowych momentach. To nie są teoretyczne rozważania. Wybieramy konkretne sytuacje, jak zmiana głównego podwykonawcy czy przesunięcie budżetu o więcej niż 11,5%. Zapisujemy to w formie algorytmu postępowania. Fakty wygrywają z emocjami, bo każdy uczestnik wie, na co się zgodził jeszcze w fazie planowania, zanim na stole pojawiły się prawdziwe pieniądze i opóźnienia.

Unikanie sądów dzięki mediacji wewnętrznej

Nasze 8 lat doświadczenia w mediacjach pokazuje, że 73% konfliktów w konsorcjach wynika z błędnego przepływu informacji między biurami partnerów. Dlatego budujemy architekturę kompromisu w oparciu o wspólny system raportowania postępów. Każdy z partnerów ma wgląd w te same dane finansowe w każdy drugi wtorek miesiąca. To eliminuje podejrzenia o ukrywanie kosztów lub faworyzowanie własnych spółek zależnych.

Jeśli mimo wszystko pojawi się zator decyzyjny, wchodzimy jako mediatorzy zewnętrzni z gotowym kluczem rozwiązań. Nasze biuro przy ul. Roosevelta 22 w Poznaniu gościło już 47 takich spotkań kryzysowych tylko w ostatnim roku. Zazwyczaj wystarczają 2 dni intensywnych rozmów, aby odblokować inwestycję, zamiast spędzić 4 lata w sądzie okręgowym. Budujemy architekturę kompromisu, bo wiemy, że na dłuższą metę opłaca się to każdemu udziałowcowi.